FeedMender

FeedMender/Pytania

Pytania, które ludzie zadają

To, co warto wiedzieć na początku

Pogrupowane według momentu, w którym zwykle się pojawiają: zanim przekażesz plik, gdy masz już wynik, oraz to, jak po drodze przetwarzane są Twoje dane.

Zanim prześlesz plik

Czy coś zmienia się w moim sklepie?
Nie. Analiza czyta kopię Twojego pliku i sporządza o nim raport. Poprawka to osobny plik, który samodzielnie dodajesz w Merchant Center. Twój CMS, Twój eksport i Twoje podstawowe źródło danych nigdy nie są modyfikowane. Mechanizm, który za tym stoi, opisuje strona jak to działa.
Czy potrzebujecie dostępu do mojego konta Merchant Center?
Nie. Ty przekazujesz nam plik, a my oddajemy Ci plik. Nie ma żadnych uprawnień do nadania ani kodu do zainstalowania. Kompromis polega na tym, że możemy powiedzieć Ci, co mówią Twoje dane, ale nie to, co ostatecznie zdecydował o nich Google, bo do tego potrzebny byłby dostęp do konta, o który nie prosimy.
Jakie formaty plików potraficie odczytać?
csv, tsv, xlsx, xml i json, a także archiwa zip lub gz z dowolnym z tych formatów. Nagłówki kolumn po niderlandzku, francusku, niemiecku i angielsku są rozpoznawane bez konfiguracji.
Jak duży może być mój plik?
Do 60 MB. Jeśli Twój jest większy, podziel go lub napisz do nas. Publiczna analiza przyjmuje maksymalnie 5 000 produktów. W sprawie większego katalogu skontaktuj się z nami przed przesłaniem.
Czy analiza korzysta z modelu AI?
Bezpłatna analiza w ogóle nie wywołuje modelu. Jest deterministyczna: cyfra kontrolna GS1 to arytmetyka, wymiary zdjęcia to pobranie pliku, a reguła robots to plik na Twoim serwerze. Ten sam plik za każdym razem daje ten sam raport. Model bierze udział wyłącznie w płatnym przepisywaniu zbyt ubogich tytułów, a nawet wtedy każda zaproponowana wartość jest sprawdzana słowo po słowie z Twoim własnym wierszem danych.
Czy nie mogę po prostu zrobić tego samodzielnie, chatbotem?

W częściach językowych częściowo tak, i sami używamy do nich modelu. Reszta nie jest zadaniem językowym. To, czy kod kreskowy przechodzi test cyfry kontrolnej, to arytmetyka, którą chatbot z ochotą przepuści. To, czy zdjęcie ma 480 na 480, albo czy w ogóle odpowiada, można ustalić tylko przez pobranie każdego adresu URL. To, czy AdsBot-Google jest zablokowany, siedzi w pliku na Twoim serwerze.

Głębszy problem polega na tym, że pytając model, naprawia się tylko te błędy, o które już wiadomo było zapytać, a pozostałe zostają. Zwykłym sposobem odkrycia reszty jest przesłanie feedu i pozwolenie, by Google je odrzucał, jedna powolna runda po drugiej, podczas gdy Twój sklep w międzyczasie nadpisuje Twoją pracę kolejnym eksportem. Analiza przechodzi całą listę w jednym przebiegu i sprawdza, czy poprawki wzajemnie się nie znoszą.

Czy jesteście częścią Google?
Nie, i nic tutaj nie jest przez Google zatwierdzone. Stoją za tym lata pracy w Google Ads na wielu kontach Shopping i przy wielu feedach z błędami. To jest ta lista kontrolna, którą wciąż odtwarzało się ręcznie.

Po analizie

A jeśli mój feed okaże się w porządku?
Wtedy nie płacisz nic. Analiza to stwierdza, nie ma nic do pobrania, a to wynik dobry, nie zmarnowany.
Co właściwie muszę zrobić w Merchant Center?
Wstawić poprawki do arkusza kalkulacyjnego na własnym koncie Google i dodać ten arkusz jako uzupełniające źródło danych, powiązane z właściwym źródłem podstawowym. Google odczytuje go stamtąd co 24 godziny. Instrukcja krok po kroku jest na stronie instalacja.
Co się stanie, gdy mój feed wygeneruje się dziś w nocy na nowo?
Nic nie zostaje cofnięte. Google nakłada źródło uzupełniające na Twoje źródło podstawowe przy każdym przetwarzaniu, dopasowując po id, więc Twój eksport może się regenerować tak często, jak chce. Właśnie dlatego jest to zakup jednorazowy, a nie subskrypcja.
Czy zmieniacie moje ceny?
Żadna Twoja wartość nie jest nigdzie wpisywana ręcznie. Analiza raportuje błędy formatu, takie jak przecinek dziesiętny albo brak waluty; poprawka jest nakładana jako overlay na te atrybuty, dla których znaleźliśmy powód do zmiany, dopasowana po id, nigdy przez edycję Twojego pliku.
Co tydzień dodaję nowe produkty. Czy one też są objęte?

Poprawki na poziomie produktu obejmują produkty, które były w pliku, który odczytaliśmy. Produkty dodane później nie są objęte, dopóki nie uruchomisz nowej analizy, która je uwzględni.

Drugą połową odpowiedzi jest raport. Większość błędów nie jest jednorazowa: eksport zwykle popełnia ten sam błąd w tym samym polu za każdym razem, a raport wskazuje, które błędy są systematyczne i skąd się biorą, więc możesz naprawić je u źródła, a nowe produkty będą przychodzić czyste. Ponowna analiza jest bezpłatna.

Jak szybko zobaczę różnicę?
Nie od razu. Google pobiera Twoje źródła według własnego harmonogramu, ponownie przetwarza produkty i zdejmuje te odrzucenia, z którymi się zgadza. Twoja część jest skończona w chwili, gdy źródło danych jest na miejscu; reszta zależy od tempa Google.
Jak długo trwa analiza?
Około minuty przy katalogu kilku tysięcy produktów. Większość tej minuty schodzi na pobieranie Twoich zdjęć, jedno żądanie sieciowe na zdjęcie produktu, szesnaście naraz, bo to jest ta część, o której arkusz kalkulacyjny nic Ci nie powie, i warto na nią zaczekać.
Jakie języki nagłówków kolumn rozumiecie?
Nagłówki niderlandzkie, francuskie, niemieckie i angielskie są rozpoznawane bez żadnej konfiguracji, łącznie ze wzorcem par atrybutów WooCommerce. Nie musisz najpierw zmieniać nazw kolumn na nazwy Google; mapowanie kolumn samo ustala, co oznaczają Twoje nagłówki.

O wynikach

Co oznaczają poziomy ważności?
To nasza własna ocena, odczytana z kontroli, która dany wynik wygenerowała. "Blocks" (blokuje) oznacza, że naszym zdaniem Google odrzuca produkt; "at risk" (zagrożony) oznacza, że produkt jest wyświetlany, ale coś prawdopodobnie pójdzie nie tak albo wypadnie; "underperforming" (poniżej możliwości) oznacza, że jest wyświetlany, ale dociera do mniejszej liczby zapytań, niż mógłby. Tam, gdzie dokumentacja Google wprost podaje konsekwencję, cytujemy ją; tam, gdzie tego nie robi, nie przedstawiamy przypuszczenia jako faktu.
Dlaczego analiza odmówiła odczytania części mojego pliku?
Bo alternatywa jest gorsza. Jeśli plik jest niejednoznaczny w sposób, który przesuwałby dane między kolumnami, na przykład zły separator wstawiający ceny do pola dostępności, każdy wynik od tego miejsca byłby fikcją. W takim przypadku analiza zatrzymuje się i mówi o tym wprost, zamiast wręczyć Ci pewny siebie raport o niewłaściwych danych. Tam, gdzie wiersze są jedynie pomijane, licznik jasno podaje, ile ich było, więc częściowy odczyt nigdy nie jest przedstawiany jako pełny.
Mój eksport używa średników albo kodowania innego niż UTF-8. Czy to problem?
Nie. Plik rozdzielany średnikami, czyli to, co produkuje europejski Excel, jest odczytywany poprawnie, a wynik jest czysto przecinkowy. Kodowania inne niż UTF-8 są odczytywane i konwertowane, a znacznik kolejności bajtów (BOM) jest usuwany, zanim zobaczy go cokolwiek dalej. Raport wspomina o nich po to, żeby mapowanie kolumn miało sens, a nie dlatego, że musisz coś z nimi zrobić.
Dlaczego mój z pozoru poprawny kod kreskowy jest odrzucany?
Zwykle przez zastrzeżony prefiks. GTIN może mieć poprawną cyfrę kontrolną i mimo to zostać odrzucony, bo zaczyna się od zakresu zarezerwowanego do użytku wewnątrzsklepowego lub kuponowego. Drugą częstą przyczyną jest Excel: zamienia długi kod kreskowy na notację naukową i gubi wiodące zero. Oba przypadki opisuje strona o identyfikatorach.
Moje strony są widoczne w wyszukiwarce Google, więc dlaczego moje reklamy Shopping są odrzucane?
Prawie zawsze robots.txt. Robot sprawdzający strony docelowe reklam, AdsBot-Google, ignoruje grupę z symbolem wieloznacznym User-agent: *, której słucha każdy inny robot, więc reguła, którą wyszukiwarka czyta i omija, jest dla niego niewidoczna. Cały mechanizm i poprawkę opisuje strona robots.txt.
Jakiego formatu daty oczekuje Google?
ISO 8601, dla każdego pola daty, na przykład 2026-08-15T13:00+0200. Analiza sprawdza z nim daty dostępności, daty wygaśnięcia i daty obowiązywania ceny promocyjnej, a także wychwytuje datę wygaśnięcia ustawioną ponad 30 dni naprzód, czyli częstą pomyłkę: 30 dni zamiast 365.
Czy sprawdzacie wymogi unijne, takie jak ceny jednostkowe i etykiety energetyczne?
Tak, i to jest ta część, którą narzędzia budowane pod rynek amerykański zwykle pomijają. Ceny jednostkowe tam, gdzie prawdopodobnie ma zastosowanie dyrektywa o podawaniu cen, format certyfikacji EPREL oraz energy_efficiency_class ograniczony do krajów, w których wciąż obowiązuje. Te wyniki są oznaczane jako zachęta do potwierdzenia, a nie twarde werdykty, bo plik nie zawsze potrafi powiedzieć, czy dana reguła ma zastosowanie.
A co z dostawą i zwrotami wpisanymi w feed?
Jedno i drugie jest walidowane względem złożonej składni, którą Google faktycznie dokumentuje, gdzie podatrybuty siedzą w nagłówku kolumny, a wartości są pozycyjne. Jedna rzecz warta uwagi: pojedyncza cena dostawy na poziomie produktu może wyłączyć ustawienia dostawy na poziomie konta dla tej lokalizacji, więc raport dodaje notatkę za każdym razem, gdy taką widzi.
Czy możecie mi powiedzieć, co Google faktycznie zdecydował o moich produktach?
Nie. Do tego potrzebny jest dostęp do Twojego konta Merchant Center, o który nie prosimy. Możemy powiedzieć Ci, co mówią Twoje dane; Google mówi Ci, co z nimi zrobił. Pełna lista tego, czego plik nie może ustalić, jest na stronie czego nie sprawdzamy.
Co się dzieje z produktem, który w ogóle nie ma kodu kreskowego?
Nic, o ile mówisz o tym uczciwie. Niektóre produkty naprawdę nie mają numeru GTIN i deklaruje się to przez identifier_exists: no. Wychwytywana jest sprzeczność: deklarowanie, że identyfikator nie istnieje, przy jednoczesnym podaniu GTIN, MPN albo pary marka plus MPN. Kontrola nie wymyśla za Ciebie kodu kreskowego i nie karze produktu za to, że zgodnie z prawdą go nie ma.
Dwa moje produkty mają ten sam kod kreskowy. Czy to błąd?
To raczej rzecz warta wiedzy niż automatyczny błąd. Każdy wariant powinien mieć własny GTIN, więc powtórzony kod kreskowy w grupie jest oznaczany, ale komunikat wyjaśnia, dlaczego bywa to czasem uzasadnione, zamiast pozwalać, by kontrola decydowała za Ciebie. To jest ten rodzaj wyniku, który raportujemy i zostawiamy Twojej ocenie, zamiast go naprawiać.
Czy analiza przeceni mój katalog, jeśli wartość jest niejednoznaczna?
Nie, i to celowo. Wartość taka jak 1.234 oznacza tysiąc dwieście trzydzieści cztery w notacji kontynentalnej i nieco ponad jeden w angielskiej, a nic w pliku nie rozstrzyga, o którą chodzi. Zamiast zgadywać i ryzykować przecenienie produktu tysiąckrotnie, analiza raportuje wartość jako niejednoznaczną i zostawia rozstrzygnięcie Tobie.
Naprawiacie plik czy tylko o nim raportujecie?
Analiza raportuje; nigdy nie edytuje Twojego pliku. Jeśli kupisz poprawkę, korekty są dostarczane jako osobny plik uzupełniający, który Google czyta obok Twojego feedu, więc Twój własny eksport nigdy nie jest przepisywany. Co to oznacza w praktyce, opisuje strona jak to działa.
Czy sprawdzacie tytuły i opisy?
Tak. Tekst promocyjny, przez który produkt zostaje odrzucony, słowo SALE, procent, cena w tytule, jest oznaczany, a tytuł dłuższy niż 150 znaków jest raportowany jako ostrzeżenie, bo Google go skraca i wyświetla produkt z uciętym tytułem, zamiast go wprost odrzucić. Opisy są sprawdzane pod kątem zabłąkanego kodu HTML, limitu 5 000 znaków oraz tego, czy nie są zbyt ubogie, by Google zrozumiał, czym jest produkt.
Czy ma znaczenie, jaki kraj i jaką walutę podam?
Tak, i właśnie dlatego pytamy o to przy przesyłaniu. Goła liczba w polu ceny nie powie, czy to euro, dolary czy funty, a błędne zgadnięcie po cichu przeceniłoby katalog. Wybrany kraj decyduje też, które reguły regionalne analiza zastosuje, bo część wymogów, między innymi ceny jednostkowe i etykiety energetyczne, zależy od tego, gdzie sprzedajesz.
Czym jest uzupełniające źródło danych, mówiąc po prostu?
To drugi plik podpięty do Twojego konta Merchant Center, który Google czyta obok Twojego głównego feedu. Nie może dodawać ani usuwać produktów; jedynie nadpisuje wskazane atrybuty produktów, które Twój główny feed już zawiera, dopasowując po id. To dzięki temu poprawka działa dalej po Twoim nocnym eksporcie, a w całości wyjaśnia to strona jak to działa.

Twój plik i Twoje dane

Dokąd trafia mój plik i na jak długo?
Na nasz serwer, gdzie jest analizowany, a następnie przechowywany do sześciu godzin: wystarczająco długo, żeby przeczytać raport i podjąć decyzję, bo naprawa znów potrzebuje pliku. Potem jest usuwany automatycznie. Poprawek też nie przechowujemy: trafiają do arkusza kalkulacyjnego na Twoim własnym koncie i stamtąd czyta je Merchant Center. Pełny opis jest na stronie prywatność.
Czy mogę usunąć swój plik wcześniej?
Tak. Raport zawiera opcję, która natychmiast usuwa Twój przesłany plik z serwera, więc nie musisz odczekiwać sześciu godzin ani wierzyć nam na słowo.
Czy wymyślacie informacje o produktach?
Nie. Każda wygenerowana wartość jest sprawdzana słowo po słowie z Twoim własnym wierszem danych, a wszystko, co wprowadzałoby twierdzenie, którego nie ma w Twoich danych, jest odrzucane i zostaje Twój oryginał. Tam, gdzie tytuł jest przepisywany, jest to deklarowane Google jako treść wygenerowana.
Kto pobiera moje zdjęcia?
Nasz serwer, podczas ich walidacji, więc Twój host zdjęć widzi nasze żądania, nie Twoje. Oprócz zdjęć analiza czyta Twój robots.txt przez HTTPS; nie przeszukuje reszty Twojej witryny.
Czy moje dane są wykorzystywane do trenowania modelu AI?
Bezpłatna analiza nie wysyła Twoich danych do żadnego modelu. Model bierze udział tylko w płatnym przepisywaniu tytułów i nawet wtedy do dostawcy modelu, na potrzeby tego jednego kroku, trafiają wyłącznie wybrane pola z produktów, których to dotyczy, a nie cały plik. Co jest wysyłane, a co nie, wyjaśnia strona prywatność.